Schodziłam właśnie po schodach. Był późny ranek. Godzina około 10. Usłyszałam krzyk Tobi'ego. Pobiegłam do jego pokoju.
- Co się stało ?! -
- Harry dzwonił. -
- Odebrałeś ?-
- Tak. -
- Co mówił ? -
- Że masz do niego zadzwonić.-
- Ok. - Wzięłam od niego mój telefon i pobiegłam na kanapę w salonie. Usiadłam, wybrałam numer i zadzwoniłam.
- Hallo ? -
- Hejka Loczkowaty ! -
- O hej ruda. -
- Dzwoniłeś ? -
- Dzwoniłeś ? -
- Tak. -
- Po co ? -
- Napisałem dla ciebie piosenkę. -
- Zaśpiewaj. -
- Ok. Now you were standing there right in front of me
I hold on, it's getting harder to breathAll of a sudden these lights are blinding me
I never noticed how bright they would be
I saw in the corner there is a photograph
No doubt in my mind it's a picture of you
It lies there alone on its bed of broken glass
This bed was never made for two
I'll keep my eyes wide open
I'll keep my arms wide open
Don't let me
Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of feeling alone
Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of feeling alone
I promise one day that I'll bring you back a star
I caught one and it burned a hole in my hand oh
Seems like these days I watch you from afar
Just trying to make you understand
I'll keep my eyes wide open yeah
Don't let me
Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of feeling alone
Don't let me
Don't let me go
Don't let me
Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of feeling alone
Don't let me
Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of feeling alone
Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of sleeping alone
- Piękna. -
- Naprawdę ? -
- Tak. Ja się rozłączam bo muszę zrobić śniadanie. -
- Pa. -
Odłożyłam telefon na stół i poszłam do kuchni.
* Harry *
Chyba nie spodobała jej się ta piosenka. Pewnie pomyślała że się staram albo coś. Przecież ona ma chłopaka ! A ja piszę dla niej piosenki i miłości. Ehh... głupi jestem. Z zamyślenia wyrwał mnie krzyk Louisa.
- Harry ! -
Poszedłem do jego pokoju.
- Co jest ? -
- Napisała do mnie jakaś panna że chce się z tobą umówić. Patrz jest śliczna. -
- Ehh... Rose jest ładniejsza...-
- Ona ma chłopaka ! -
- No w sumie masz rację. Napisz że się zgadzam. -
- Ok.- Wróciłem znów do mojego pokoju i otworzyłem mój komputer. W pierwszej kolejności weszłem na Skype. Rose była aktywna więc do niej zadzwoniłem. Odebrała.
- Hej rudzielec. -
- Witam loczkowaty. -
- Tęsknię. -
- Ja też. -
- Ja bardziej-
- Nie ja ! -
- Ja ! -
- Ja ! -
- Ja ! -
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CDN. <3
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz